wspaniały, majestatyczny hotel, obsługa w stylu żelaznej kurtyny
I loved the classical style massive hotel with the old school opulence. The spa and other facilities great.
BUT
With the exception of the front desk personnel, the service Personel were truly lacking in service industry training. Not smiling, not acknowledging a thank you to them, and in a couple of instances aggressive and authoritarian. Example: I showed up at the bowling alley at 9.40pm. The security guard said it was closed. Angry. Unfriendly. I explained that I can play a line in less than 10 minutes. Then he said it closed at 9.50pm. Angry. Unfriendly. Then he sent me to reception. The relatively nice receptionist said that it closed at 10pm. I went back down. Arriving there at 9.45pm the securoty guard was locking the doors! I insisted that if he has a problem with me playing a line, he should go to reception and complain about me. On his return he was very helpful - even helped me change my shoes back from bowling shoes to my own after completing a full line game in 8 minutes.
Another example, they have a beautiful new Yamaha grand piano in the lobby. The lobby has been empty almost all the time I have been here. I play the saxophone, professionally in London, am travelling with a world famous and respected jazz concert pianist (will exclude his name here for privacy reasons). We asked if we could play the piano for a quiet jazz session one or the evenings. I asked to speak with the Manager. Instead of the manager a marketing manager came to speak with us. After listening, she said she’d reply by SMS. - this was the response:
“ Hello Dan, I am writing to you that we do not have permission to play the piano. Have a peaceful evening. Best regards. Hotel Gołębiewski w Karpaczu”
Really? You have a piano unused in a deserted lobby and you have world class musicians here who would like to share. Answer is no. No imagination, no flexibility and no hospitality.
Bardzo podobał mi się ogromny hotel w stylu klasycznym z przepychem starej szkoły. Spa i inne udogodnienia świetne.
ALE
Z wyjątkiem personelu recepcji, personelowi naprawdę brakowało przeszkolenia w branży usługowej. Brak uśmiechu, brak podziękowań, a w kilku przypadkach zachowanie agresywne i autorytarne. Przykład: Pojawiłem się w kręgielni o 21:40. Ochroniarz powiedział, że jest zamknięte. Zły. Nieprzyjazny. Wyjaśniłem, że mogę zagrać linię w mniej niż 10 minut. Następnie powiedział, że jest zamknięty o 21:50. Zły. Nieprzyjazny. Następnie wysłał mnie do recepcji. Stosunkowo miła recepcjonistka powiedziała, że jest zamknięta o 22:00. Zszedłem z powrotem na dół. Po przybyciu na miejsce o 21:45 ochroniarz zamykał drzwi! Nalegałem, żeby jeśli ma problem z tym, że gram na linii, powinien udać się do recepcji i złożyć na mnie skargę. Po powrocie był bardzo pomocny - nawet pomógł mi zmienić buty z butów do kręgli na własne po ukończeniu gry na pełnej linii w 8 minut.
Inny przykład: w holu znajduje się piękny nowy fortepian Yamaha. Hol był pusty prawie przez cały czas, kiedy tu byłem. Gram na saksofonie, zawodowo w Londynie, podróżuję ze światowej sławy i szanowanym pianistą koncertowym jazzowym (ze względu na prywatność pominę tutaj jego nazwisko). Zapytaliśmy, czy moglibyśmy zagrać na pianinie podczas spokojnej sesji jazzowej lub wieczorami. Poprosiłem o rozmowę z kierownikiem. Zamiast menedżera przyszedł porozmawiać z nami menedżer ds. marketingu. Po wysłuchaniu powiedziała, że odpowie SMS-em. - taka była odpowiedź:
„Witam Dan, piszę do Ciebie, że nie mamy pozwolenia na grę na pianinie. Spokojnego wieczoru. Z wyrazami szacunku. Hotel Gołębiewski w Karpaczu”
Naprawdę? Masz nieużywane pianino w opuszczonym holu i są tu światowej klasy muzycy, którzy chcieliby się nim podzielić. Odpowiedź brzmi: nie. Żadnej wyobraźni, żadnej elastyczności i gościnności.







